Scroll down for Polish version/Wersja polska na dole

Eng

When I was little, my parents used to move a lot, never staying in the same place for too long. I think that's why now I have this urge in my body and mind, to pack my backpack and go to see places. It brought me to the week long mountain trek with a Polish folk band, taking photos on the concerts, and recently, to leave my safe job in the restaurant and start travelling around Europe with my husband.
I began to write when I was few years old. I spent days at my grandma's quiet house, left with my thoughts and ideas. When I grew a bit, I had photography as an obligatory subject in the middle school and we started to like each other. During studies, I've discovered the darkroom photography and was even deeper in love.
After many life perturbances, I finally found my path, where I can do what I love.
I think that days are way too short as I also like cooking and baking - I have food intolerances so it requires a lot of creativity. I want to do everything, but I need to sleep at some point, right?
If you enjoyed the reading, or if something pissed you off, or if you have a job for me, you can write me on contact@adziklipa.me.

Social Media:

I'm reading:

PL

Gdy byłam mała, moi rodzice co chwilę się przeprowadzali, zarażając mnie bakcylem podróżowania. Od kiedy skończyłam trzynaście lat, zaczęłam regularnie jeździć pomiędzy Radomiem a Świdnikiem, doszedł do tego Lublin, Górecko, Zwierzyniec, a w końcu Jarocin, Crikvienica, czy czeski Hradec Kralowe, gdzie robiłam zdjęcia.
Na studiach poszłam na siedmiodniowy rajd z Bogdanem Brachą z Orkiestry Św. Mikołaja, z ciężkim plecakiem i zupełnym brakiem doświadczenia.
Gdy byłam młodsza, spędzałam wakacje w cichym domu mojej babci, gdzie zaczęłam pisać. Wszechogarniający spokój i cisza sprzyjały małemu introwertykowi. Ostatnio znalazłam zeszyt z moją poezją z tamtych lat. Dwie rzeczy mi się podobają, reszta... No cóż, spuśćmy na tę scenę zasłonę miłosierdzia.
Z fotografią polubiłyśmy się w gimnazjum plastycznym, gdzie była obowiązkowym przedmiotem. Na studiach poszłam na kurs fotografii tradycyjnej i wsiąkłam. Uwielbiam zapach ciemni, chemii, przygaszone światło czerwonej żarówki i jakość, jaką mają czarnobiałe zdjęcia.
Po wielu wybojach, udało mi się (przynajmniej mam taką nadzieję) znaleźć swoją drogę, na której będę mogła robić to, co kocham. Kilka miesięcy temu rzuciłam pracę w restauracji po to, by teraz z mężem podróżować po Europie.
Mimo wszystko, mam wrażenie, że dni są za krótkie na życie. Nietolerancje pokarmowe sprawiły, że zainteresowałam się pieczeniem i gotowaniem i sprawia mi to ogromną frajdę. Ale jak tu piec, gdy nigdy nie jest się u siebie?

Podobał Ci się wpis? Coś Cię wkurzyło? Chcesz pogadać albo dać mi pracę? Napisz do mnie na contact@adziklipa.me.

Nie lubię tego, jak social media kradną mi czas, ale z ilością lików moje ego wzrasta, więc możesz znaleźć mnie tutaj:

Czytam: